Mar
10th
Tue
10th
W obozie koncentracyjnym w Ravensbrück zdarzały się kobiety w ciąży, aresztowane z różnych stron Polski i świata i – rzecz znamienna – nigdy nie dokonywano przerwań ciąży, dopuszczano do porodu, tylko potem noworodki ginęły albo wprost wrzucane do tzw. »heizungu«, po prostu do pieca, albo zagłodzone pozostawione bez pokarmu. Niewiele dzieci urodzonych tam zdołano uratować, ale już później gdy wojna chyliła się ku końcowi – te pierwsze zginęły. Ale… hiterowcy wiedzieli dobrze, że przerywanie ciąży niszczy organizm kobiety – matki, a poród jest sytuacją fizjologicznie prawidłową. Nie chcąc niszczyć »siły roboczej« zostawiano kobiety ciężarne do porodu w spokoju
— Wanda Półtawska, przyjaciółka JP2, jego “ekspert osobisty od dziedziny Humanae Vitae”, w swojej książce “Samo życie” z 1994 r. Via K. Tomasik w KP, Kinga Dunin w WO.